|

Morsy to nazwa amatorów kąpieli w lodowatej wodzie odkrytych zbiorników wodnych. Widok kąpiących
się w przeręblu dla nie-morsa jest nieco przerażający. Od samego patrzenia robi się zimno!
Kluby morsów w całej Polsce stają się coraz bardziej popularne, wciąż przybywa nowych członków. A „zwykli” ludzie zastanawiają się, jak to jest, że oni potem nie mają zapalenia płuc? Korzyści wynikające z morsowania, jak opowiadają sami zainteresowani, są ogromne, bowiem ich zahartowane ciała są odporne na choroby, które dotykają zwykłych ludzi w chłodnych porach roku. Nie grozi im kaszel czy katar. Morsy twierdzą też, że nigdy nie marzną, zawsze jest im ciepło, zimą nie potrzebują grubych swetrów, szalików. Odczuwają natomiast dyskomfort, gdy przebywają w pomieszczeniach mocno nagrzanych i słabo wentylowanych. Zimne kąpiele utrzymują ich w dobrej kondycji, poprawiają wydolność układu sercowo-naczyniowego, ich skóra jest dzięki temu świetnie ukrwiona.
O zdrowotnym wpływie zimna wiadomo od dawna, a morsowanie ma wiele wspólnego z krioterapią, czyli sposobem leczenia za pomocą bardzo niskich temperatur. Morsem może zostać właściwie każdy, bez względu na wiek i płeć. Wśród członków klubów morsów w całej Polsce są dzieci, rodzice i dziadkowie. Trzeba przede wszystkim wykazać mobilizację i przełamać barierę strachu. Potem to już sama satysfakcja i radość.
Zimowe kąpiele są niewskazane jedynie dla osób chorujących na serce i z niewydolnością krążeniowo-oddechową. Nie potrzeba też żadnych szczególnych przygotowań, aby wejść pierwszy raz do zimnej wody. Trzeba mieć tylko ze sobą doświadczonego morsa, który poinstruuje i pokaże, jak przygotować się do kąpieli (bezpośrednio przed wejściem należy zrobić
sobie rozgrzewkę, aby doprowadzić się do stanu ustabilizowanego podwyższonego tętna i poczucia, że jest nam gorąco od środka) oraz jak zachowywać się po zanurzeniu w wodzie.
Masa ciała nie ma tu żadnego znaczenia, ponieważ ważna jest właśnie rozgrzewka przed wejściem, a nie tkanka tłuszczowa. Technik kąpieli jest tak wiele, jak jej amatorów. Jedni wolą szybkie zanurzenie, inni powolutku oswajają się z wodą, każdy na swój sposób. Kąpiel trwa około dwóch minut, ma działanie rewitalizujące, podnosi poziom adrenaliny, stąd uczucie ożywienia. Przebywanie w zimnej wodzie uruchamia szereg procesów w organizmie, mięśnie zaczynają intensywnie pracować, aby przywrócić ciepłotę ciała. Po wyjściu nie można wchodzić ponownie do wody. Każde zanurzenie musi być poprzedzone rozgrzewką. Po kąpieli trzeba się ciepło ubrać i pokrzepić gorącą herbatą.
Okazuje się, że dla morsa wejście w gorący lipcowy dzień do Bałtyku, kiedy woda ma 15 stopni, jest tak samo trudne, jak dla wszystkich innych. Istota sprawy tkwi w różnicy temperatur
między wodą a powietrzem. Zimą woda i powietrze mają tę samą temperaturę, a niekiedy woda jest cieplejsza, co bardzo ułatwia sprawę. Przed kąpielą należy być wypoczętym, w dobrej kondycji i nastroju, nie należy wchodzić do wody bezpośrednio po posiłku ani po wypiciu alkoholu. Przez głowę ucieka 30% ciepła, więc głowy się nie moczy.
Często spotyka się rodzinne morsowanie. Familie morsów chwalą sobie taki styl życia, dzieci nie chorują, dorośli są w świetnej formie. Zarażają morsowaniem kogo się da: przyjaciół,
dalszą rodzinę, znajomych. Morsy zrzeszają się w kluby, organizują zjazdy, spotkania, wspólne imprezy i oczywiście wspólne kąpiele. Jest to dla nich świetna zabawa. Morsy podkreślają
jeszcze jedną ważną zaletę zimnych kąpieli: to doskonały środek antydepresyjny. Kiedy jest się morsem, żadna zima nie jest straszna.
Serwis ZdrowiedlaKazdego.pl ma na celu szerzenie edukacji medycznej wśród pacjentów i osób poszukujących rzetelnych i wyczerpujących informacji medycznych.
W każdy poniedziałek publikowane są nowe artykuły i porady.
Stosujemy się do standardu HONcode dla wiarygodnej informacji zdrowotnej: sprawdź tutaj.
| Darmowy katalog stron | ![]() |