|

Specjaliści od fizjologii człowieka są zgodni – nie jesteśmy stworzeni do siedzącego trybu życia. Taaak, a co mają zrobić na przykład osoby, które stale pracują przy komputerze? Nawet ten tekst na nim powstaje. Otyłość, schorzenia kręgosłupa, to tylko niektóre z dolegliwości związanych z „zasiedziałym” trybem życia. Gdzieś na wstydliwym końcu tej listy plasują się... zaparcia.
Oczywiście zaparcia są również skutkiem ściśle medycznych i „nieruchowych” przyczyn. Każdy lekarz wymieni od razu inne powody zaparć: nowotwory jelita grubego, kamienie kałowe czy żółciowe, zwężenie jelita we wrzodziejącym zapaleniu jelita, zaburzenia w przebiegu procesów przemiany materii (np. niedoczynność przysadki móz gowej, nadczynność przytarczyc), chorobę Parkinsona, stwardnienie rozsiane, cukrzycę, stosowanie niektórych leków (np. przeciwdepresyjnych, przeciwpadaczkowych) i wiele innych równie poważnych przyczyn.
My zajmiemy się tu przewlekłą postacią najzwyklejszych zaparć z braku błonnika i niedostatku ruchu fizycznego.
Gdy ścigały nas tygrysy
Kiedyś człowiek dzielnie przemierzał sawanny, jadł niewiele, ale zdrowo, i kiedy przykucał „za potrzebą”, to musiał zrobić swoje szybko. No cóż, na skoncentrowanego osobnika czekały zewnętrzne zagrożenia – lwy, tygrysy, wilki. Oczywiście jest to żart, ale jest w nim ziarenko prawdy. Do podstawowych naturalnych czynników wpływających na przesuwanie się pokarmu w naszych jelitach, a tym samym wydalanie kału, należą włókna pokarmowe pochodzenia roślinnego, czyli błonnik, oraz ruch fizyczny. Gdy poruszamy się idąc, to wspomagamy w sposób czysto mechaniczny przesuwanie się resztek strawionego pokarmu, a błonnik jest swego rodzaju „smarem”, który je dodatkowo stymuluje.
Częściej niż nam się wydaje
Fizjolodzy i dietetycy są zgodni – zaparcia to najczęściej spotykane niedomagania przewodu pokarmowego. Z badań przeprowadzonych w krajach wysoko uprzemysłowionych (USA, UE) wynika, że na zaparcia cierpi co druga kobieta i co czwarty mężczyzna. Wniosek jest jasny – im mniej się poruszamy i im obficiej, bogato się odżywiamy, tym częściej mamy problemy z wypróżnianiem. W niektórych ubogich rejonach Afryki, Azji i Ameryki Południowej i Łacińskiej pojęcie zaparcia jest praktycznie nieznane.
Norma? Jaka norma?
Jak rozpoznać zaparcie… hm…, a co nie jest zaparciem? No cóż, jest to sprawa bardzo indywidualna. Norma jest bardzo szeroka – od trzech razy dziennie… do trzech razy w tygodniu.
Zaparcie nie oznacza samego niezbyt częstego „spełniania grubej potrzeby” – jak mawiał dzielny wojak Szwejk – ale cały zespół objawów, w tym: oddawanie kału rzadziej niż trzy razy na tydzień, stolec o nadzwyczaj gęstej konsystencji (tzw. twardy), niepełne wypróżnienie, wzmożone i często bolące parcie, suchość. Występowanie jednego lub kilku objawów naraz może oznaczać zaparcie.
Serwis ZdrowiedlaKazdego.pl ma na celu szerzenie edukacji medycznej wśród pacjentów i osób poszukujących rzetelnych i wyczerpujących informacji medycznych.
W każdy poniedziałek publikowane są nowe artykuły i porady.
Stosujemy się do standardu HONcode dla wiarygodnej informacji zdrowotnej: sprawdź tutaj.
| Darmowy katalog stron | ![]() |